Testy

quizy i testy z nagrodami

Mało romantyczne, lecz bezpieczne!

Opowiem wam historię, o której czytałem w jednej z gazet, jest ona nie zwykle na czasie i opowiada o tym jak testy potrafią wpłynąć na bezpieczeństwo naszego życia. Mówię tu oczywiście na testach, które określają czy jesteśmy chorzy na wirusa HIV.
Pewna młoda para, postanowiła związać się na stale, byli ze sobą już rok, snuli plany na przyszłość. Po prostu byli szczęśliwy i zakochani, pewnego dnia doszli do wniosku, który był według mnie bardzo dojrzały. Chcieli uprawiać seks, wiedzieli, że się ożenią i razem spędzą resztę życia. Ktoś sobie pomyśli, czy decyzja o bzykaniu się przed ślubem jest czymś odpowiedzialnym? Dajcie mi jednak dokończyć, para przed rozpoczęciem łóżkowych igraszek. Wybrała się na testy zwiane z obecnością wirusa HIV. Oboje z dobrych rodzin, zadbani, bez nałogów, sporadycznie pijący alkohol na imprezach. Oczywiście byli zdrowi i w pełni sił.
Byli jednak na tyle odpowiedzialni, że potrafili trochę poczekać i zrobić sobie testy. W ten sposób nie zrobili sobie krzywdy i to mi się bardzo spodobało. Gdyby jedno z nich było chore, przekreśliłoby życie obojga!

Szybki numerek- mnóstwo strachu

Coraz więcej osób traktuje stosunki płciowe jako dobrą zabawę. Raczej coraz mniejsza liczba osób decyduje się na seks z jednym partnerem. Taki stan rzeczy, to raj dla chorób wenerycznych i nie tylko. Testy na obecność wirusa HIV, ostatnio są bardzo popularne.
Wystarczy jedna impreza, jedna noc, lub parę minut gdzieś na osobności. By już się bać o zarażenie wirusem. Potem jest tylko płacz i zgrzytanie zębami. Bo nie wiadomo czy osoba, z którą się kochaliśmy nie jest zarażona HIV. Pobiegnięcie do lekarza nic nie daje, trzeba jeszcze zdecydować się na badania, których wyniki poznamy dopiero po jakimś czasie. Czy naprawdę potrzeba wam tak wiele stresu, czy te testy są naprawdę potrzebne? Moim zdaniem nie! Wystarczy nam tylko odrobina rozwagi, a wszystkiemu można w jakiś sposób zapobiec. Jeśli lubisz przygodny sex, to rób to z zabezpieczeniem. Dlaczego masz żałować przez całe życie?
Dla mnie testy są dobrym sposobem na weryfikacje, tego czy jestem chory. Jednak nie chciałbym na nich nigdy być. Dlatego jestem rozważny i nie podejmuje ważnych decyzji pochopnie. Chcesz się kochać? Rób to z jedną dziewczyną, która będzie odpowiedzialna.

Strach przed testami

Któż z nas nieba łby się sprawdzić na obecność wirusa HIV. Ta powolna śmierć, potrafiłaby załamać każdego. Tym bardziej, iż ludzie chorzy na HIV, są wypychani na margines społeczny. Każdy z nas po prostu boi się tej choroby.
Grypę można wyleczyć, zapalenie płuc też. Ta choroba jest już po prostu wyrokiem śmierci. Który prędzej czy, później zostanie wykonany. Oczywiście jest wiele leków, które spowalniają działanie tej choroby. Jednak ogólny cel tego wirusa zawsze zostaje spełniony. Choć wiele razy ludzie wykonuje testy na posiadanie takiego wirusa. To i tak zawsze towarzyszy im strach. W sumie są dwa warianty, jeden to plus, czyli oznaka zainfekowania, drugi to zaś minus, który oznacza, że jesteśmy zdrowi. Na wynik takiego testu musimy czekać. Są to chyba najbardziej stresujące nas czasy, bez wątpienia krąży boi się wyniku.
Lepiej unikać dziwnych sytuacji i mieć pewność tego, że jesteśmy zdrowi. Przecież jest wiele przyjemnych testów, ciekawie się je rozwiązuje i to je właśnie polecam. Testy na HIV na pewno nie są przyjemne i nikt nie chciałby na nich być.

Jestem zdrowy

W wielu testach zbieramy punkty, walczymy o jak najlepsze oceny, itp. Są jednak testy, które mają nam powiedzieć, w jakim jesteśmy stanie zdrowotnym. Świetnym przykładem z pewnością są testy na zawartość wirus HIV.
Tutaj minus jest powodem do szczęścia i ogólnej euforii. Dlaczego? Minus oznacza brak wirusa w naszym organizmie, a co za tym idzie, oznacza, że, możemy normalnie żyć i funkcjonować w społeczeństwie. Ja sam nie wyobrażam sobie np. związku z kobietą, gdybym nie mógł normalnie uprawiać stosunków płciowych. Sam badałem się na obecność wirusa, by mieć pewność że jestem zdrowy i nikogo nie zarazę. Wiedziałem, nic mi tak naprawdę nie było, bo nie miałem gdzie załapać tej strasznej choroby. Jednak w mojej głowie ciągle przewijały się myśli, a może jednak jestem chory? Na szczęście minusowy wynik rozwiał moje wątpliwości. To właśnie testy pozwoliły mi się upewnić, że jestem zdrowy.
Teraz coraz więcej osób się bada na obecność, tego potwornego wirusa. Popieram taka inicjatywę, w ten sposób ograniczamy liczbę zachorować. Jeśli o mnie chodzi, to mam już testy za sobą. Nie chciałbym jednak tego ponownie przeżywać.